powrót do strony głównej / back to main page

Short days....


  • 24



No i jest. Jesien. Taka inna niz ta sprzed miesiaca. Zimno, szaro, dzien taki krotki . . . 
Ale przy dzieciakach zadna jesien niesraszna :) 

Sa jak male robociki, nakreceni caly dzien i czasami noc :P
Budza sie rano i juz "book, book, book" albo "shoes,out, out"
A zeby wieczorem padly, regularnie wychodzimy rano i popoludniu.
Cieplo czy zimno, choc na chwile sie wyszalec, cos odkryc, czegos doswiadczyc.
Bujnac chwilke na hustawce, zeberce, czy kurczku. Pgrzebac paluchem w ziemi. Spotkac psa, czy znalesc dmuchawca. Wszystko takie niesamowite i ciagle nowe :)

Vivki kamizelka zazwyczaj noszona do sweterkow, przeszla na kurteczki.  Bardzo ja lubie i szkoda mi bylo zeby czekala do wiosny . . . a do wiosny daleeeko.
Zapraszm na nasz dzisiejszy spacer.



Olivier :
Budrysowka - Zatra
Jeansy - Diesel
Buty - Zara
Nauszniki - ??? Prezent 





Vivienne :
Kamizelka, kurtka - Zara
Leginsy - Zara
Buty - Zara
Czapa - Benetton






































Pa Pa 

24 komentarze:

  1. No te nauszniki to sa bombowe!
    Czy moge zapytac, czy mieszkacie w Polsce? Bo piszesz, ze dzieci mowia po angielsku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , nauszniki takie meskie, nie dzieciowe :)
      Mieszkamy w Pl. ale mowimy po angielsku. Dzieci opiero zaczynaja mowc ale tez rozumieja po polsku wszystko :)


      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nooo i w kolorach Nikoli :) To taki zakup na pare lat i do wszystkiemo mozna zalozyc, baaardzo ja lubie :)

      Usuń
    2. No właśnie... chyba też ją zakupię ;)

      Usuń
  3. Witaj
    mam pytanie i jednocześnie prośbę o odp. .... jestem w 6 mies. ciązy bliźniaczej (dziewczynki) i moje pytanie dotyczy porodu- miałas poród naturalny czy cięcie i czy rodziłas w Polsce.... bo ja spotykam sie z przekonaniem ,ze ciąża bliźniacza jest niejako kwalifikacją do cesarki... a nie ukrywam, ze jej nie chce :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również urodziłam bliźniaki - rodziłam w Polsce.
      Lekarka uprzedziła mnie, że standardowym rozwiązaniem w wybranym przeze mnie szpitalu jest poród CC, zwłaszcza jak dzieci ułożone są przemiennie. Przy ułożeniu główkowym mogliby zgodzić się na poród SN - szczególnie, że jeden taki poród miałam już za sobą (mam starszego synka).
      Jednak potem doszłam do wniosku, że poród dwójki dzieciaczków SN niesie ze sobą spore ryzyko dla drugiego z dzieci. Nie chcę straszyć, czy wymyślać okropnych historii, ale uznałam,że lekarze zadbają o nasze bezpieczeństwo i urodziłam przez CC.
      Czytałam jednak sporo o porodach naturalnych przy ciążach bliźniaczych i wiem, ze niektórzy lekarze i niektóre szpitale bardzo naciskają na takie rozwiązanie. Proponuję porozmawiać na ten temat z lekarzem prowadzącym i podejść do wybranego szpitala i porozmawiać tam z kimś na ten temat.
      Wszystkiego dobrego :)
      kajapisze.pl

      Usuń
    2. Ja nie chcialam naturalnego. Mialam cesarke ale i tak bym musiala miec bo dzieci byly ulozone posladkowo...
      Ale jesli dziwczynki ulozone sa glowkowo, to napewno bedziez miala wybor....zazwyczaj tak jak Kaja potkalam sie raczej z naciskami na naturalne przy prawidlowym ulozeniu ...

      Usuń
    3. Dokładnie tak, ja też rodziłam moje dziewczynki naturalnie, bo były ułożone główkowo. I dzięki Bogu, bo też strasznie bałam się cesarki.

      Usuń
  4. Ślicznie wyglądają :)
    Vivi ma nawet kolczyki :)
    Jak ładnie mówią po angielsku :)
    Moja Basia tylko potrafi powiedzieć, że piesek to "dog", ale pieski to jej aktualna obsesja :)
    My jednak za słabo znamy angielski, by tylko tak mówić, ale czasem jak nie chcę, by dzieci coś zrozumiały to mówię do męża po angielsku :)))) ha ha ha :)))
    kajapisze.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Vivi naprawde duzo juz mowi....a Olus...no co asoes to tak ze tylko ja to rozumiem :P

      Usuń
  5. Witam, jestem mamą 7 miesięcznej Łucji i jestem fanką Twoich dzieci!
    Stylizacje są cudowne! Pomysł z tą kamizelka na kurteczkę- rewelacja..
    u nas też się sprawdza taki sposób, bo moja nienawidzi ubrań krępujących ruchy ( np. kombinezonów)Ile dokładnie mają Twoje pociechy, ja już się nie mogę doczekać jak moja stanie się mogilna. Póki co jedynie siedzi ( posadzona, bo jeszcze nie potrafi sama- leniuch jeden) co było dało możliwość na robienie ciekawszych zdjęci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hey. Dziekuje za mile slowa... moj duet ma 1,5 roku....a zaczeli chodzic: Vivi w 10m a oli 13m.
      Co do siedzenia to ja od 3m sadzalam ich w fotelikach bumbo (mothercare) . . . ucza najpier trzymac glowke i wzmacniaja kregoslup, mysle ze dzieki temu szybko siedzieli sami a potem stali...
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Nasi chłopcy też w przypływach miłości spacerują trzymając się za ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha... moi w przyplywie milosci to buziaki a za rece jakos im sie spodobalo :)
      ale z ta miloscia to roznie bywa...zazwyczaj to wszystko sobie wyrywaja, te buziaki to sporadyczne :)

      Usuń
  7. o kurcze nie chciałąs tej cesarki przesuną z 13 (piątek) na sobotę, albo w czwartek zrobić????

    OdpowiedzUsuń
  8. Czadowe stylizacje!
    Ale największy plus masz ode mnie za przełamanie stereotypów: że w białym nie można się bawić i brudzić, i że nauszniki są niemęskie. Twojego synka są męskie, że hej!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojjj mozna u nas mozna :) Kurcze, no bo tylko zeby do zdjecia? do bloga ? a stereotypowo do kosciola i do cioci :) nieeee...!!! :) Po takim spacerze no moze 2 pranie. NO ale ubrania sie nosi az sie wynosi :) A ze nauszniki niemeskie to nie slyszalam :P takie wlasnie widywalam u facetow do welnianych plaszy i wygladalo to fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakochałam się!!! No cudne te Twoje pociechy..Wiesz, pewnie masz również wielu przeciwników, co pewnie zdążyłaś przeczytać na pewnym forum, ale ja uważam, że coś takiego nie podoba się tylko tym, których na takie ubranka nie stać, lub po prostu nie potrafią tak ładnie ubierać dzieci. No może torebki małej bym nie dała, ale swoją córcię również stroję. A Zarę z której pochodzi chyba większość Twoich ubranek kocham!! Tyle tylko, że droga jak jasny gwint.
    Najśmieszniejsze są komentarze mamuś, które twierdzą, że dziecku zimno w płaszczu, lub niewygodnie. No już dziecko potrafi dać do zrozumienia jak mu niewygodnie!!
    Powodzenia w prowadzeniu bloga. Czekam na więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam.Po weekendowym braku internetu, wczoraj odczytalam juz pare wiadomosci wlasnie o dyskusjiach na forach na nasz temat. Ja od jakiegos czasu juz ich poprotu nie czytam, bo mimo wielu pozytywow pojawiaja sie wpisy . . . ktore zmiataja wszystkie pozytywy. Ludzie potrafia byc okrotni. Ale potem zawsze pojawiaja sie takie osoby jak ty :) Wiec mam nadzieje ze zostaniesz z nami. : )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, to fakt, ludzie potrafią być okrutni..Pocieszające jest to, że najczęściej leczą w ten sposób kompleksy własne..Lub kieruje nimi zazdrość..NIE WIERZĘ, że którakolwiek matka jakby dostała ubranka po Twoich dzieciach nie latałaby w nich dumnie(znaczy ich pociecha).. Po prostu Polska mentalność..Nie masz, nie stać Cię, nie potrafisz to obsmaruj tego co ma, którego stać i potrafi...Nie trzeba dodawać ile tacy ludzie mnie obchodzą i gdzie mam ich komentarze.. :)
    Dzisiejsza stylizacja równie cudna. Fajnie dobierasz ubranka swoim bliźniakom. Niby inna płeć, niby różne ubranka ale fajnie dopasowane stylem..A właśnie...A jeśli bliźniaki byłyby tej samej płci, ubierałabyś je tak samo czy jednak różnie?
    Ps. nie daj się tym "życzliwym" z forów.. :D

    OdpowiedzUsuń

Instagram

-

-

-